O wyprawie

Ekspedycja ”Rio Hondo 2017” jest kontynuacją projektów i celów zapoczątkowanych w 2015 roku. Oprócz dalszej eksploracji górnej Amazonii, jej zdumiewającego świata biologicznego, widzimy konieczność rozwinięcia tematu ochrony przyrody i zwrócenia uwagi na zagrożenia jakie występują dla tego obszaru na Ziemi. Ekspedycja ’’Rio Hondo” postawiła sobie za cel dotarcie do miejsc nie znanych, jeszcze nie odkrytych i nie opisanych, to kolejne zadanie jakie postawili przed sobą członkowie ekspedycji, związane z zasobami wodnymi górnej Amazoni.

Nieprzypadkowo terenem planowanej ekspedycji jest rzeka Rio Hondo (nazwa w tłumaczeniu: Głęboka rzeka). Swój początek rzeka ta bierze na wysokości około 2200 metrów w rejonie andyjskiego przedgórza. Nie jest to więc rzeka, której początki można znaleźć w wysokogórskich lodowcach, ale rzeka, której tworzące ją wody są wynikiem opadów deszczowych. W pierwszej swojej części rzeka Hondo jest niewielkim strumieniem, powoli zamieniającym się w górski potok.

Rzeka jest niedostępna dla łodzi. Przełomy, wodospady i przegradzające ją głazy powodują, że rzeka jest nieżeglowna w 3/5 swojej długości, stąd brak danych na temat tej rzeki. Wpływające do niej potoki i mniejsze rzeki (każda pochodząca z opadów) powiększają Rio Hondo. Po nieco ponad 100 km wpada ona do największej i najważniejszej w tej części Amazonii rzeki Beni.

Swoim nurtem rzeka Rio Hondo przecina bardzo dzikie, nieznane przedgórze Parku Narodowego Madidi, który jest najbardziej zróżnicowanym biologicznie obszarem objętym ochroną, na kuli ziemskiej. Wydawać by się mogło, że ze względu na swój status Park Narodowy Madidi jest przysłowiowym “oczkiem w głowie” zarówno rządu boliwijskiego, jak i całego świata. Tak, niestety, nie jest. Cały czas w kręgach rządowych Boliwii pojawia się przerażający projekt budowli olbrzymiej tamy wodnej, która ma spiętrzyć wodę głównej rzeki Beni i zalania olbrzymich obszarów zarówno Parku Narodowego Madidi, jak i leżącego po drugiej stronie rzeki Beni chronionego obszaru Pilon Lajas.

Projekt ten, dosłownie w tych dniach, w czasie których pisane są te słowa, nabiera coraz większego rozmachu, wbrew logice, wbrew opinii społecznej i sprzeciwie naukowców i intelektualistów boliwijskich.